w mieście sidney gangi.

Autor: Kaja Kukla, Gatunek: Poezja, Dodano: 19 marca 2013, 19:53:45

w mieście sidney gangi.
(bluzgi tworzą klamrę)

napierdalają się. właściwie to nie gangi, żadna mafia - uściślijmy
- grupa skłóconych motocyklistów, kilku przypadkowych gapiów,
kilka przypadkowych gestów, którym ktoś nadał znaczenie.
niech wszystko będzie jasne:
pełnokrwiste bluzgi bez żadnych niedomówień.

chodź do mnie pałko, chodź syntetyczna skórko. kiedy mówisz "sedno"
ja być może słyszę jakieś inne słowo.

ta ulica mówi w innym języku, "jak" ty. choć to niewielkie różnice,
głównie w akcencie. po prawdzie, nikogo nie obchodzi australia
- rysunek całkiem odległy. kto komu co, będzie zapomniane,
zagoją się rany po wpierdolu, którego nie było.

Komentarze (5)

  • jak ja zabluzgałam klamrą to było be... :P

    • N. F.
    • 19 marca 2013, 20:16:28

    SYdney a nie SIdney to po pierwsze (no chyba że mowa o Sidney Polak). Po drugie kiczem zalatuje ten tekst.

  • nie odnalazłem tu niczego godnego zapamiętania. klamry to za mało.

  • Dla mnie mega fajne. "Fajne" to chyba odpowiednie słowo zresztą. Dawno nie widziałam tu fjerża, nad którym bym nie grymasiła, ten taki jest. Chociaż rozumiem dlaczego może się nie podobać.

  • No tak, Kaju, ograniczasz się do braku granic. To poważny problem, jak z "laniem z pełnego". Przesilenie wiosenne? buziale!

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się